NAJNOWSZE AKTUALNOŚCI

człowiek wielki nie tylko wzrostem, ale i sercem

37346218_1913254475405108_7035882976105725952_n

W dniu 18 lipca mieliśmy przyjemność uczestniczyć w pierwszym w Lubinie evencie organizowanym przez samego Marcina Gortata – Gortat Camp 2018. Wydarzenie to miało na na celu trening najmłodszych w grze w koszykówkę pod okiem doświadczonych trenerów. Główną nagrodą był wyjazd do Stanów Zjednoczonych oraz wystąpienie w zawodach, które odbędą się w sobotę w Łodzi podczas meczu koszykówki między Wojskiem Polskim a Marcin Gortat Team. Nagrodę wywalczyli młodzi uczestnicy grający w evencie w niebieskich koszulkach. Sam trening polegał na rozwijaniu umiejętności i pasji najmłodszych. Wreszcie nadszedł czas na rozmowę z samym Gortatem, który odpowiadał na pytania tych najmłodszych jak i tych trochę starszych. Pod koniec zorganizowany został konkurs, w którym Marcin zadawał pytania dotyczące tego spotkania i samego sportu.  Dla osób, które poprawnie odpowiedziały były atrakcyjne nagrody.

I na koniec najciekawsze. Rozdawanie autografów na koszulkach i piłkach, które dzieci dostały na początku eventu. Po oficjalnym zakończeniu mieliśmy przyjemność rozmowy z prowadzącym Camp oraz zrobienie sobie z nim pamiątkowego zdjęcia.

Opracował: Piotr Czarnecki- Uczestnik WTZ ,,Przytulisko”

Przypominamy, że Marcin Gortat brał udział w sesji zdjęciowej, z której zdjęcia wykorzystane zostały w kalendarzu w 2016r. Fundacji im. Brata Alberta. Sportowcy i fotograficy, jak i inne osoby uczestniczące w projekcie, swoją pracę wykonali społecznie, bez żadnego wynagrodzenia. Dochód z kalendarza został przekazany na rozbudowę placówek dla niepełnosprawnych.

37278558_1887246904912463_5234965749663006720_n 37303469_1887246874912466_7912559996779364352_n 37331091_1887246824912471_245949373765124096_n 37339317_1887245534912600_4285013460183416832_n 37343214_1887245878245899_5807377528922308608_n 37346218_1913254475405108_7035882976105725952_n 37352175_1913254515405104_5869181249318289408_n 37365382_1887247141579106_4179424704278298624_n 37410837_1887247061579114_708158146249490432_n

Dostojny Jubileusz

Czas jest jak rzeka… biegnie, płynie, czasem „ przez palce ucieka”. W czasie wszystko się dzieje… 25 lat wspólnego życia, spotkań, radości i smutków…Dzięki opiece niezwykłego Patrona, trwamy w Naszych działaniach i zamierzeniach na rzecz osób
z niepełnosprawnością intelektualną już  25 lat.
Pomagamy, edukujemy, wspieramy
w nieustannych dążeniach do celu.  Kiedy trzeba ocieramy łzy, innym razem jesteśmy świadkami promiennego uśmiechu. Każdy dzień, każda chwila są inne i niepowtarzalne, jak Oni… Dostojny Jubileusz i Święto Patrona stały się okazją do spotkania tych, którym nie jest obojętny los osób dotkniętych niepełnosprawnością. Obok siebie usiedli Uczestnicy, Ich Rodzice, Darczyńcy, dawni Pracownicy „Przytuliska”, Przyjaciele… Wielu z Nich trwa
z Nami przez lata, inni dołączyli  podczas Naszej „wieloletniej wędrówki”, aby pomagać, koić ból i dawać nadzieję…Jak dobrze, że ludzie o otwartych sercach żyją również dzisiaj – pośród Nas, że zrozumienie i empatia dla drugiego, słabszego człowieka nie zagubiły się
w gonitwie za codziennością. Świąteczne i jubileuszowe spotkanie  było okazją do refleksji, wspomnień, podsumowań, podziękowań i życzeń. Wspominaliśmy Uczestników „Przytuliska”, którzy odeszli, podziękowaliśmy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Nasz Dom  funkcjonuje już tyle lat. Nasi Goście mieli możność obejrzenia spektaklu zaprezentowanego przez Uczestników Warsztatu pt. „Rzeka miłości”dotykającego kwestii uczuć, odpowiedzialności i życiowych wyborów. Teatralne treści nawiązywały do tego co ludzkie –  radości, beztroskiego życia, skruchy i nadziei… Usłyszeliśmy również poezję autorską w wykonaniu Uczestników Warsztatu. Było radośnie, nastrojowo, refleksyjnie, słonecznie… Tak jak w życiu… Po „strawie duchowej” rozsmakowaliśmy się w pysznych daniach warsztatowej kuchni, słuchając przy tym porywającej do tańca muzyki.

Niezwykłe Święto pozostawiło w  Naszych sercach niezatarty ślad. Pozostaną po nim zdjęcia, pamiątki, wspomnienia…Przed Nami zapewne jeszcze wiele spotkań, wspólnych chwil, bo przecież życie to długa wędrówka w czasie której wiele się  zdarza… Przez 25 lat
w Naszym Domu wydarzyło się tak wiele, jednak wszystko co się tutaj działo i nadal dzieje pozwala twierdzić, że każde życie ma sens i swoją wartość…

Z okazji przeżywanego przez Nas zacnego Jubileuszu, życzę wszystkim Państwu wielu radości – tych małych i dużych, powodów do uśmiechu, ludzkiej wrażliwości i dużo, dużo miłości. Niech w Waszym życiu każdego dnia trwa miłość… Ona raz dana, stokroć procentuje…

DSC_9433 DSC_9275 DSC_9276 DSC_9296 DSC_9297 DSC_9298 DSC_9300 DSC_9301 DSC_9302 DSC_9322 DSC_9324 DSC_9325 DSC_9328 DSC_9335 DSC_9337 DSC_9340 DSC_9343 DSC_9344 DSC_9345 DSC_9346 DSC_9347 DSC_9350 DSC_9351 DSC_9352 DSC_9353 DSC_9354 DSC_9355 DSC_9361 DSC_9364 DSC_9384 DSC_9400 DSC_9403 DSC_9404 DSC_9409 DSC_9410 DSC_9414 DSC_9415 DSC_9416 DSC_9418 DSC_9423 DSC_9431 DSC_6669 DSC_6682 DSC_6689 DSC_6711 DSC_6714 DSC_6717 DSC_6720 DSC_6727 DSC_6731 DSC_6739 DSC_6748 DSC_6777 DSC_6779 DSC_6784 DSC_6789 DSC_6818 DSC_6819 DSC_9276

Pamiętna niedziela

36909835_2081067531965398_558306544018522112_n

 

 

 

 

Wakacje i gorący lipiec kojarzą się zazwyczaj z wypoczynkiem, plażą i słońcem, jednak 11 lipca w pamięci wielu ludzi pozostaje jako niewyobrażalna tragedia…Nie wszyscy wiedzą co wydarzyło się przed laty, pewnej pamiętnej niedzieli… 11.07.1943 rok, to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, eksterminacja polskiej ludności cywilnej na Wołyniu.Tego  dnia w latach 1939 – 1947 na Kresach Wschodnich z rąk zbrodniarzy z OUN-UPA i SS Galizien oraz ukraińskich organizacji kolaboranckich zginęło ponad 150 tys. Polaków i obywateli polskich innych narodowości, również setki dzieci…Zaatakowano jednocześnie w 99 miejscowościach, a w  następnych dniach ten nieludzki proceder był kontynuowany!
Słońce nad Wołyniem przysłoniła „krwawa zasłona”, a płacz kobiet i dzieci przenikał przestworza…Czym  zawinili  Ci wszyscy, którzy wtedy zginęli? Małe, bezbronne dzieci, które jeszcze nie zaczęły mówić, młode kobiety, dziewczęta i chłopcy?

My pamiętamy o tych strasznych wydarzeniach, dlatego pod Naszym Domem im. Dzieci Kresów  była wywieszona flaga, znicz i kwiaty… Ludzie przystawali, patrzyli, a pani
w pobliskim sklepie zapytała kto umarł…Nasz Dom im. Dzieci Kresów swoją nazwą upamiętnia tragiczne wydarzenia i  śmierć tysięcy Niewinnych Dzieci, o których nie można Nam nigdy zapomnieć! Uczciliśmy zatem ten Dzień tak jak należy – wyruszyliśmy pod  Pomnik Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich i zapaliliśmy znicz, oddając hołd Tym,  którzy zginęli za to, że byli Polakami!
Nigdy nie zapomnimy tego, co się wydarzyło tej tragicznej niedzieli. Dom im. Dzieci Kresów –  Nasz Dom, to wymowny symbol zbrodni z przed lat, o której nie można Nam Polakom nigdy zapomnieć… Oby nigdy więcej coś tak strasznego się nie wydarzyło…Przecież Dzieci Kresów były słabe i bezbronne… tak jak Oni,   Nasi Niepełnosprawni Uczestnicy…

36897130_2081067468632071_5174789323656003584_n 36910840_2081067398632078_1514712305328193536_n 36919677_2081067278632090_3244743871099305984_n 36944809_2081067198632098_3918967334714212352_n 36982743_2081067131965438_4885106359500013568_n

 

 

Opracowała: Ewa Bujak